25-26.08.2026 Bangkok – Warszawa

Śniadania w hotelu Chatrium są na dobrym poziomie, sporo azjatyckich dań plus hotelowa klasyka.

Song Wat to część starego Chinatown, które dostało drugie życie”. Sama ulica ma około 1,2 km i historycznie była ważną osią handlową przy rzece. Nadal są tam stare chińskie shophouse’y, magazyny, hurtownie przypraw i produktów spożywczych, ale obok nich pojawiły się kawiarnie, małe galerie, restauracje i street art. Spacer rozpoczynamy w okolicy Song Wat Road / Ratchawong Pier i idziemy Song Wat Road w stronę Talat Noi.

Po jakimś czasie dochodzimy do Talat Noi. Jest to stara chińska dzielnica z siecią bardzo wąskich uliczek, warsztatami mechanicznymi, stertami części samochodowych, starymi domami, kapliczkami i street artem.

Po niedługim czasie dochodzimy do River City. Jest to ambitne centrum galerii, wystaw i aukcji. Produkty w sklepach raczej z półki premium.

Nie obchodzimy całego River City, bo kończy nam się czas, a w planie mamy jeszcze ponowną wizytę w Iconsiam. Tak się składa, że z Riverhouse jest do Iconsiam prom. Promy w Bangkoku sporo ułatwiają transport.

W Iconsiam znów bogactwo różnych opcji jedzeniowych i zakupowych. Jemy tym razem w restauracji, a nie w steet food-owym Sooksian, robimy też zakupy rzemiosła na czwartym piętrze, i znów powrót do hotelu promem. Rzeką akurat płyną ogromnie długie barki.

Na lotnisku Suvarnabhumi zamawiamy jeszcze masaż nóg dla dwóch osób, cena wyższa niż na mieście, ale nie taka zła jak na lotnisko: THB 650 od osoby za 45 minut.

Wiele osób robiąc zakupy w Tajlandii, próbuje odzyskać VAT na lotnisku („VAT refund”). Warto wiedzieć, że na lotnisku Suvarnabhumi zwykle jest spora kolejka do zwrotu VAT i w wielu przypadkach okazuje się, że jest za mało czasu, by w niej stać.

Niestety, okazuje się, że nasz lot powrotny Air China do Pekinu jest opóźniony o prawie 3 godziny. Jednocześnie nasz lot z Pekinu do Warszawy odlatuje punktualnie. Wskutek tego tracimy połączenie i Air China organizuje nam inny lot do Warszawy: przez Genewę (bo na kolejny lot bezpośredni do Warszawy trzeba by czekać dobę). W międzyczasie przydziela nam hotel, dość słaby, ale i tak spędzamy w nim tylko dwie godziny – bo czekanie na bagaże i dotarcie do hotelu zajmuje dużo czasu. Niezbyt dobre wrażenie robi już transport do hotelu, gdzie wielu pasażerów z walizkami zostaje wrzuconych do busa bez bagażnika.

Lot przez Genewę do Warszawy przebiega już bez zakłóceń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *